środa, 11 lipca 2012

Morza szum, ptaków śpiew...

... czyli wakacje w pełni. Miedzianka jednak nie odpoczywa i startuje na allegro. Wszystkich, którzy chcieliby zakupić nasze wyroby, a boją się zapytać "po czemu" odsyłamy na nasze aukcje i zapraszamy do licytowania. Pokażcie nam, że nie wszyscy wakacjują. Będzie nam milej ze świadomością, że nie tylko Miedzianka pracuje :0)
Zostawcie nam też czasem jakiś komentarz o naszych pracach. Każda wskazówka jest cenna, bo pozwala poznać Waszą estetykę. Krytyka też jest konstruktywna, więc - do klawiszy!
I do przeczytania

środa, 13 czerwca 2012

Sprzedajemy w WiMie

W sobotę, 16 czerwca będzie można nas spotkać w dawnej fabryce WiMa przy ul. Piłsudskiego 135. Program pikniku jest ciekawy, dlatego zapraszamy wszystkich, którzy będą chcieli trochę pochodzić po starych murach, posłuchać muzyki, spędzić czas przy grach i zabawach i oczywiście obejrzeć naszą biżuterię.
Do zobaczenia!

czwartek, 7 czerwca 2012

Trochę historii

Po tygodniowych perturbacjach z internetem (a dokładniej z jego brakiem), mogę nareszcie nadrobić trochę zaległości.
Zbierałam się już od jakiegoś czasu, żeby napisać Wam skąd wziął się pomysł na Miedziankę.
Co takiego fascynującego jest w miedzi, że zaczęłam przygodę właśnie z nią?
Żeby wyjaśnić teraźniejszość, muszę sięgnąć pamięcią wstecz.
Pochodzę z rodziny uzdolnionej artystycznie. Jeden z moich dziadków współpracował z łódzką Akademią Sztuk Pięknych, którą często odwiedzałam jako dziecko. Miał własną pracownię, w której projektował i wykonywał cudowne buty, o których nie śniło się zwykłym zjadaczom chleba w czasach komunizmu. Drugi dziadek kochał antyki i białą broń. Malował obrazy, rzeźbił, był ikonografem, a przede wszystkim metaloplastykiem. Ich wyobraźnia i kreatywność przeszła na drugie pokolenie - moi rodzice mieli własny zakład krawiecki, a mama projektowała i szyła oryginalne kreacje.
Jeżeli chodzi o mnie, to w modzie lubię jej klasyczność i wygodę, a wyjątkowość i oryginalność, którą ceniła mama odnajduję w połączeniach surowych i naturalnych materiałów, z których można wyczarować prawdziwe cuda i unikaty. Tata natomiast odkąd pamiętam był MacGyverem - zawsze z niczego potrafił stworzyć coś, co nie tylko dobrze wyglądało ale i działało bez zarzutu. Ma umysł ścisły, dla którego fizyka, chemia i elektronika nie mają żadnych tajemnic. Nasz dom pełen jest tworzonych z pasją jego prac i wynalazków. Zafascynowałam się też jego własnoręcznie robioną dla Mamy biżuterią, którą odkopałam całkiem niedawno. Zdjęcia dwóch pierścionków z wygrawerowaną datą 1976 zamieszczam poniżej (pierwszy to miedź, drugi - mosiądz).  (Na marginesie zaznaczę, że są starsze ode mnie ;0)
To one natchnęły mnie do pójścia śladami Taty.




Pomogło też moje wykształcenie - jestem technikiem wystawiennikiem.
Teraz rozumiecie skąd wziął się mój pociąg do miedzi - metalu, który poddany odpowiedniej obróbce ukazuje swoje ukryte piękno.
Daleko mi do umiejętności Taty, ale z każdym nowym wyrobem uczę się czegoś nowego, dzięki jego cierpliwości i cennym wskazówkom.
Moim marzeniem jest własny piec do wypalania biżuterii. Wtedy oprócz miedzi mogłabym zająć się przetwarzaniem srebra, które jest o wiele popularniejsze wśród kobiet i bardziej uniwersalne.
Czasami marzenia się spełniają, więc nie tracę nadziei i robię to, co bardzo, bardzo lubię.
Pozdrawiam Was
Joanna

poniedziałek, 21 maja 2012

Uwaga fejsbukowicze

KONKURS dotyczy użytkowników facebooka
Miedzianka natchnięta przez Biżuteria Adorre postanowiła zorganizować swój pierwszy konkurs ever.
Podobno De gustibus non est disputandum, my jednak przekornie chcemy podyskutować o Waszych gustach.
Aby wziąć udział w konkursie należy spełnić 2 warunki:
1. Udostępnić konkurs na swoim profilu fejsbukowym.
2. Wybrać z albumu Kolczyki, czyli miedzią po uszach wzór, który podoba Wam się najbardziej i wpisać jego numer pod konkursowym postem na fb. Na razie znajduje się tam 27 modeli kolczyków, ale niebawem będziemy dodawać nowe.
Wygrywa osoba, która jako pierwsza powtórzy
pod konkursowym postem na fb numer wybrany wcześniej po zamieszczeniu przez nas na profilu informacji nt. genezy słowa MIEDŹ.
Wygraną są kolczyki, które wskazaliście jako NAJ.

Miedzianka zawsze słynęła z zawiłego tłumaczenia, dlatego jeśli coś nie jest jasne – pytajcie, a będzie Wam odpowiedziane.
Życzymy powodzenia.


PS Dla nieposiadających konta na fb (to tacy jeszcze istnieją???) planujemy w przyszłości małe Candy

poniedziałek, 14 maja 2012

Święto Łodzi

Zbliża się Święto Łodzi, a wraz z nim możliwość obejrzenia/dotknięcia/powąchania :0) wyrobów Miedzianki.
Zrobiło się ich już całkiem sporo i jest w czym wybierać, dlatego tym chętniej zapraszam 19 maja w godz. 15-20 na Jariba Market do Centrum Kulturalnego Ryba.
A kto nie lubi dzikich tłumów i oddechu na plecach (bo to wszakże Noc Muzeów), zapraszam dzień później, w słoneczne niedzielne popołudnie na trzecie "robi się w Łodzi" (wszyscy wystawcy prezentują się dumnie przez nieocenioną Marię eN tu)
Jednak jeśli chcielibyście coś wygrać od łódzkich twórców, wy-twórców i rękodzielników, przyjdźcie koniecznie w sobotę.
Będą konkursy z nagrodami!
Te i inne egzemplarze do zobaczenia już za niecały tydzień




środa, 9 maja 2012

Patynowane

Niedawno przyszedł (pocztą) mój upragniony kwas i zaczęło się patynowanie biżuterii.
Miałam nosa, że tak na niego czekałam, bo dzięki niemu miedź nabrała głębi.
Sama jestem ciekawa jak moje pomysły, które atakują mnie każdego dnia od rana, będą wyglądać w rzeczywistości.
Poniżej kilka moich ostatnich "dzieci"

 
 

A do tych kwadratów dołączy wkrótce wisior


piątek, 4 maja 2012

Miedzianka zaprasza

W najbliższym czasie, bo już 19 maja (czyli w Noc Muzeów) będziemy na Jariba Market w Centrum Kulturalnym Ryba ul. Ogrodowa 26 (tuż przy Manufakturze)
więcej info na http://www.ckryba.pl/
Zapraszamy w godzinach 15-20
:0)